Piękno, elegancja i wysublimowanie… takie skojarzenia przychodzą mi na myśl, gdy patrzę do wnętrz poniżej w dzisiejszym poście w blogu. Mieszanka kolorów, kontrast ścian oscylujący między bielą a czernią. Odważnie. I ta odwaga robi swoje. Surowo, a jednoczesnie ciepło, bardzo miękko w domu, gdzie zieleń domiuje swoją naturalna dostojnością, a delikatność tkanin w tapicerce czy dodatkach zachęca do przytulenia, odpoczynku, ułożenia się dla wyrównania odechu i odzyskania spokoju wewnętrznego po długim i pracowitym dniu. Ukojenie. Równowaga i spokój. I rzecz jasna detale. Detale mają sie doskonale. Arystokratycznie nimalże lecz w prostym minimalistycznym “podaniu dania głównego” jako elementu całego menu w postaci domu. Nigdy nie kryłam swoistego rodzaju sentymentu do wnętrz w stylu industrialnym… Uwielbiam come back do przeszłości w połączeniu z możliwością spojrzenia w nią z punktu teraźniejszego. I oczywiście niekwestionowana strona praktyczna – korzystanie z różnych elementów w aranżacji przestrzeni mieszkalnej. Przy okazji… Na półkach Scandiconcept można znaleźć wiele fajnych rzeczy. Uniwersalne i świetne. Jeszcze troszkę, a będą dostępne inne fajności z jakich i Wam pewnie nie jedno wpadnie w oko;) I jeszcze jedno. Ten dom był prezentowany blogach wcześniej. Same miałyśmy okazję przedstawić te niebanalne wnętrza, ale w innej aurze. Zatęskniłyśmy więc za zielenią i proszę, jest zieleń we wnętrzach Pani Małgosiu i inne cudowne Panie z Ladnebebe.pl którym dziekujemy pięknie za wsparcie, zrozumienie i dużą porcję smacznej cierpliwości Marto Brelińska 🙂 Jak to dobrze mieć Serce i odczuwać bicie Dobrych Serc wokół siebie. Wokół Nas Drodzy Państwo 🙂
zdjęcia: Nordic Design
















































